• Wpisów:16
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:19 dni temu
  • Licznik odwiedzin:1 783 / 133 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej...

Zastanawiam się, czy zagląda tu ktoś jeszcze czasem i czyta moje posty...
Niby licznik odwiedzin idzie w górę, a komentarzy brak...



Mam pisać częściej i ciekawiej?
Nie ma sprawy.
Może jest coś o czym chcielibyście poczytać na moim blogu?
A może zmienić styl bloga? Jego tematykę?
Piszcie! Nie gryzę.

Miłego dnia!
  • awatar Willa451: Jestem. Czytam :)
  • awatar Gość: Masz chłopaka?
  • awatar Gość: Usuń tego bloga bo nikogo tu to co bełkoczesz nie interesuje a pierdy same sądzisz ołeeee
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Nie pisałam tu trzy tygodnie.
W domu też jakoś tyle mnie nie było...

W poniedziałek po pracy spakowałam się i przyjechałam do domu na kilka dni.
Chciałam być w domu z rodziną.
Chciałam odwiedzić babcię i dziadka na cmentarzu.
Chciałam się na chwilę zatrzymać w zadumie.
Chciałam spędzić trochę czasu z rodziną.
Chciałam trochę odpocząć od codzienności, która zamyka się w uczelni i pracy...

 

 
Studia + praca = brak czasu na przyjemności...

A czasami chciałoby się usiąść ze znajomymi przy piwku i jakimś dobrym filmie.
Jednak niestety nic z tego, bo gdy ja mam czas, to brak go moim znajomym, zaś gdy oni go mają, nie mam go ja...
No ale cóż... Bywa...
Może w następnym tygodniu będę mieć więcej luzu.
Chociaż i tak znając życie będzie to wyglądało tak: studia, praca, nauka lub praca, studia, nauka w zależności od dnia...
Byleby tylko udało mi się mieć wolne w weekend! Będę wtedy mega szczęśliwa! <3

Będę już kończyć ten wpis, bo zbieram się na uczelnię.
Miłego dnia!
 

 
Znikłam na chwilę, ale już wracam.

To był ciężki tydzień. Pochłonęła mnie praca.
Przeprowadzka udana, rzeczy rozpakowane.

Jeszcze tylko jutro do pracy, a wieczorem na weekend do domciu! ♥

Bilanse w tym tygodniu wynosiły ok. 1400-1600/1900kcal.
Zastanawiam się czy nie uciąć jeszcze z 200-300kcal, bo i tak nie zjadam tych 1900...
Do treningów jeszcze nie wróciłam, bo na razie nie mam zbytnio czasu.
Praca mnie całkowicie pochłania... i do tego jeszcze za chwilę dojdzie uczelnia...

Jak wyżej, w weekend będę w domu to się zważę i zmierzę.
W końcu! Od jakichś trzech tygodni (albo i więcej, niestety straciłam już rachubę czasu) nie mierzyłam swoich obwodów ani się nie ważyłam...

Teraz idę robić obiad. Dziś będzie risotto z pieczarkami i kurczakiem. Część wrzucę sobie do boxa na jutro do pracy.
Do obiadu włączę sobie jakiś film, a potem się spakuję, żeby jutro się wyspać.

Miłego popołudnia
 

 
Witajcie

Na razie moja aktywność fizyczna ogranicza się do spacerów do sklepów, sprzątania związanego z przeprowadzką i pracy...
I tak to będzie niestety wyglądało do końca tego tygodnia.
Chcę się przeprowadzić jak najszybciej, żeby już mieć to z głowy.
A potem chcę wrócić do treningów.

Dziś, a w sumie to już wczoraj, zjedzone około 1400/1900kcal.
Wiem, marnie... Ale praca dała się we znaki...
Nie miałam czasu ani na chwilę przerwy...

Plan na jutro, a raczej dziś, to wstać, posprzątać (rozmrozić lodówkę, odkurzyć, zmyć podłogę, wynieść śmiecie), w międzyczasie zjeść i przygotować sobie boxa do pracy, iść do pracy, wrócić, zjeść coś przy filmie / serialu i iść spać.
Zapowiada się pracowicie.



Do dzisiaj xD
Dobranoc
 

 
Dzieńdobrywieczór

Dziś był ciężki dzień...
Wstałam rano, spakowałam się i po długim tygodniu odpoczynku chorobowego wróciłam do Krakowa.
Wizyta u chirurga i ściągnięcie szwów.
Potem zakupy i sprzątanie mojego aktualnego akademickiego pokoju. W najbliższych dniach czeka mnie przeprowadzka, do nowego pokoju, gdzie pewnie będę rezydować do ukończenia inżynierki.



Dzisiaj wystartowałam z nową dietą redukcyjną.
Swoje zapotrzebowanie kaloryczne wyliczyłam tutaj: http://www.fabrykasily.pl/bmr. Wynosi ono aż 1900kcal :O czyli dość sporo.
Kalorie które spożywam każdego dnia obliczam tutaj: http://potreningu.pl/calculators.
Dodatkowo prowadzę zapiski z moimi postępami (kg i cm) oraz w exelu zrobiłam sobie arkusz z danymi, które na podstawie wagi, zapotrzebowania i zdobytych informacji pozwoliły mi obliczyć makro.
W najbliższych dniach wracam do treningów, gdyż na dzisiejszej wizycie u chirurga nie dostałam do tego żadnych przeciwwskazań.
Dzisiaj pochłonęłam całe 1409/1926kcal.
Jakoś nie mogę się na powrót przyzwyczaić do małych i częstych posiłków, i wyszły mi 3 posiłki w ciągu dnia...
Ale to wszystko jest do dopracowania. Najważniejsze, żeby było zdrowo i smacznie.

Dobrej nocki kochani.
 

 
Hejka.

Jednak postanowiłam, że do Krakowa wrócę jutro rano.

Mam zrobiony jadłospis na jutro i listę zakupów.
Makro i kcal się zgadzają.
Jutro napiszę o tym więcej. Napiszę też o tym co z treningami, gdyż na wizycie u chirurga pewnie dostanę jakieś zalecenia co dalej z tą moją nogą...
Mam nadzieję, że wkrótce do nich wrócę.

Na razie jednak od wtorku czeka mnie powrót do pracy.
W tym tygodniu jedynie trzy dni ale to w sumie dobrze. Może środa / czwartek się przeprowadzę w końcu.

Miłego wieczoru.
 

 
Witam w piękne i słoneczne popołudnie!

Już nie mogę doczekać się ściągnięcia szwów! Jeszcze tylko 1 dzień!

Kcal i makro do jadłospisu wyliczone.
Aktualnie biorę się za komponowanie posiłków i ustalenie listy zakupów.
Może dzisiaj skończę.

Jak zobaczyłam jaki temat wypracowania ma moja siostra w 7 klasie podstawówki to aż mnie zatkało...
Oto i on: „Czy zgadzasz się ze stwierdzeniem, że miłość to uczucie paradoksalne, które przynosi szczęście i cierpienie?”.
Według mnie jest to zbyt trudny temat dla dzieci w tym wieku. Zwłaszcza, że nie mają na czym oprzeć swoich argumentów... "Małego księcia", "Romea i Julię", czy "Balladynę" i inne lektury z motywem miłości dopiero będą przerabiać, więc za bardzo nie mają się do czego odwołać...
Normalnie kosmos z tym wypracowaniem...

Miłego!
 

 
Wczoraj zdałam angielski!
Mam nadzieję, że będzie mi dane dalej studiować, bo jeszcze kilka przedmiotów mam do zdania...

Ponieważ sesja się już skończyła, a w pracy mam chorobowe do końca tygodnia, to wróciłam do domu.
Niestety w niedzielę wieczorem znowu kierunek Kraków...
W poniedziałek ściągają mi szwy, a od wtorku praca.
I znowu nie będę miała na nic czasu.

Aktualnie sobie siedzę, przeliczam skrupulatnie kalorie i makro, i układam sobie jadłospis na przyszły tydzień.
Może chociaż to pomoże mi utrzymać dietę w ryzach, a waga zamiast rosnąć zacznie spadać.
Na razie przez szwy na nodze nie ma mowy o jakichkolwiek ćwiczeniach. Ale po ściągnięciu szwów na pewno do nich wrócę, choć pewnie nie od razu.

Wracam do rozpisywania...
Może pochwalę się swoim jadłospisem, gdy go skończę.
Miłego popołudnia.
 

 
I znowu znikłam...
I znowu pochłonęła mnie praca...

Na nieszczęście w sobotę wieczorem uszkodziłam sobie nogę...
Spędziłam 4,5h na SORze.
Na szczęście nie jest to coś bardzo poważnego.
Tylko rana szarpana. 8 szwów.
Tydzień chorobowego w pracy.
Więc postaram się pisać częściej.

Ostatnio, czyli w sobotę rano, waga pokazała 60,4kg.
Czyli całe 1,2kg na plusie.
Czyli coś robię źle i zapewne jest to dieta, i nadwyżka kaloryczna.
Aktualnie przez nogę nie ma mowy o ćwiczeniach.
Więc będę musiała się postarać i ogarnąć sobie porządnie dietę.

Poza tym co?
Sesja poprawkowa się kończy... Może będzie mi dane zacząć drugi rok studiów...

A póki co wracam do angielskiego, który jutro zaliczam...

Miłego popołudnia!
  • awatar Piszę bloga.: @ms moth: to "tylko" było takie ironiczne ;) dziękuję :) @do-kości: dzięki x2 :D
  • awatar do-kości: wracaj szybko do zdrowia, trzymam za Ciebie kciuki♥
  • awatar ms moth: Z tą nogą nie brzmi dla mnie jak takie "tylko", uważaj na siebie :* I powodzenia jutro na zaliczeniu, trzymaj się cieplutko :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Urlop, urlop i po urlopie...

Nie było mnie tu chwilę, ale to dlatego, że miałam urlop.
Niestety urlop mi się już skończył i na 14 lecę do pracy.

Wzięłam się za siebie i jem zdrowo. Staram się spożywać dużo produktów bogatych w żelazo.
Karnet na siłownię mi się skończył, ale to nic. Postanowiłam, że będę ćwiczyć w domu.

Lecę się wykąpać, ogarnąć i do pracy...
Miłego dzionka!

PS: Mam na sprzedaż kilka książek... Może ktoś byłby zainteresowany?
Wszystkie informacje odnośnie książek i ich cen, oraz informacje o wysyłce znajdziecie tutaj --> https://www.olx.pl/oferta/sprzedam-ksiazki-CID751-IDo5dT8.html
W razie gdyby ktoś miał pytania, piszcie tutaj prywatnie lub przez OLX.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam

Wczoraj pochłonęła mnie praca, a wieczorem wróciłam do domu, żeby wymienić szkła w okularach i odebrać wyniki badań krwi.
Aktualnie jestem już w Krakowie.
Moje wyniki nie są najlepsze... "Lekka anemia", jak to określiła moja pani doktor oraz niedobór żelaza.
Nie jest źle. Wystarczy tylko zmienić dietę, żeby anemia znikła, a żelaza mi nie brakowało.

Jutro niestety do pracy na 14... Ale weekend wolny! Fantastycznie! *.*

We wtorek i środę nadrobiłam poniedziałkową fastfoodową wpadkę. Niestety wczoraj mi się posypało... Nie miałam czasu na przerwę w pracy, więc cały dzień byłam na samym śniadaniu, które zjadłam około 10. Ehhh...
Ale teraz z tą anemią muszę się wziąć za siebie.
I nie ważne, że upały - jeść trzeba!

Idę sobie zrobić zielony koktajl mocy, a wam życzę miłego wieczoru!
 

 
Cześć Wam!

Dziś zdrowo nadrabiam wczorajsze fastfoodowe wpadki

Na śniadanie wpadły:
> zdrowy zielony koktajl ze świeżych owoców i warzyw
> kajzerka pełnoziarnista z dwoma plasterkami sera żółtego

Aktualnie jadę do pracy, więc wzięłam ze sobą drugie śniadanie - owsiankę z owocami i dwoma łyżkami płatków Lion. W pracy czeka na mnie półtoralitrowa butelka wody niegazowanej.

Dziś jest chyba idealnie! Zdrowe jedzonko, piękna pogoda, gdyby tylko nie okres to z miłą chęcią poćwiczyłabym na siłowni...

Jeśli chcecie przepis na mój dzisiejszy wyśmienity zielony koktajl piszcie, to wstawię w następnym poście.

Miłego dzionka!
 

 
Witam.

Ehhh... Ależ to był cudowny weekend spędzony z Ukochanym. <3 Aż żal było wracać dziś do Krakowa i do pracy...

Krew oddana na badania. Ja już w Krk. Zaraz czas się zbierać do pracy...

Dzisiaj waga pokazała 58,9kg, czyli troszkę mi się przytyło... No ale to może przez zbliżający się okres...
Dziś miał być pierwszy dzień na nowej diecie i powrót na siłownię... I co? I nico... Jechałam 2h do Krakowa autobusem, który był prawie pół godziny spóźniony... > A jak wysiadłam na dworcu to poszłam do KFC... Czyli i z diety i z siłowni na dziś nici...
Ale postaram się to wszystko nadrobić jutro.

Tymczasem zmykam do pracy.
Miłego popołudnia!
  • awatar Piszę bloga.: @Kasia Minevida !: Dziękuję ;) Nie mówię, że Kraków nie jest piękny. Po prostu nie chciało mi się wracać do pracy po tak cudownie spędzonym weekendzie :)
  • awatar Piszę bloga.: @Nieznajoma_123: dziękuję :)
  • awatar Kasia Minevida !: Powodzenia ! Ps.Kraków jest piękny *,* Pozdrawiam, życzę miłego tygodnia ! :) Zapraszam do mnie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witajcie

Ledwo założyłam bloga, a już znikłam... Wybaczcie ale praca i codzienne obowiązki mnie wykańczają i pochłaniają...

Aktualnie mam wolne od czwartku więc weekend spędzam w domu. W poniedziałek idę na badania krwi i wracam do Krakowa, bo praca czeka...

W poniedziałek również się zważę i zobaczę jak tam mi idzie. Wprowadzam też małe zmiany od poniedziałku, a m. in. zmniejszam ilość dostarczanych kalorii do ~1600.
Nie mogę się doczekać, aż w poniedziałek pójdę na siłownię. *.* Niestety ale jak skończę karnet to rezygnuję z siłowni na rzecz treningów w warunkach domowych z powodu braku czasu na siłownię...
Cóż... Zmieniam siebie póki mogę.

W poniedziałek więcej o aktualnych efektach i nowej diecie
Do przeczytania w poniedziałek
Miłego weekendu
 

 
Skoro to pierwszy wpis, to może się krótko przedstawię.

Mam na imię Aśka, mam 20 lat i studiuję budownictwo. W wolnych chwilach czytam i gram na gitarze, a od pewnego czasu też chodzę na siłownię. A w niedalekiej przyszłości zamierzam wrócić do pływania.

O czym będzie blog?
Blog będzie o mnie. Będzie swego rodzaju pamiętnikiem. Posty będą dotyczyć moich pasji i mnie samej, a od października czasem zdarzy mi się pewnie ponarzekać na studia.

Witam was serdecznie na moim blogu.
Zapraszam do czytania, obserwowania i komentowania.
Życzę wszystkim miłego dnia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›